






Kolejnego dnia nie ma już tak pięknej pogody. Deszcz jednak nie pada i ruszamy na wycieczkę na Furi.

Świat jest jak książka. Kto nie podróżuje, czyta tylko jedną stronę.
Nigdy nie rezygnuj z marzeń. Gdzieś, kiedyś, wreszcie, jakoś wszystkie się spełnią.
Kolejne dwa dni spędzamy w Zermatt - malowniczej miejscowości u stóp Matterhornu.
Szczegóły:
22.04.2016
Tagi:
alpy, europe trip, szwajcaria, zermatt, alpy pennińskie