
Dolina Strążyska

Ostatnie podejście na Sarnią Skałę
Kolejny dzień znów pada, ale mimo tego wybieramy się na Kasprowy Wierch. Potem jednak tego pożałowaliśmy bo mocno przemokliśmy i przemarzliśmy a widoków nie było żadnych.


Świat jest jak książka. Kto nie podróżuje, czyta tylko jedną stronę.
Nigdy nie rezygnuj z marzeń. Gdzieś, kiedyś, wreszcie, jakoś wszystkie się spełnią.
Czas na drugą część wspomnień z Tatr.
Szczegóły:
19.05.2018
Tagi:
tatry, tatry polskie